Cząsteczka nie ma logo. Ubichinon z kapsułki kupionej w aptece i ubichinon z kapsułki zamówionej w sklepie z odżywkami to ten sam związek chemiczny, o tym samym wzorze i tej samej masie. Jeśli oba produkty podają na etykiecie tę samą formę i tę samą dawkę, różnica w cenie nie bierze się z chemii. Bierze się z tego, co dzieje się wokół niej.
Ten sam skład, różna cena
Koenzym Q10 dobrze nadaje się na przykład. Kapsułka ze 100 mg ubichinonu występuje w ofercie wielu firm, zarówno tych znanych z aptek, jak i tych kojarzonych ze sklepami sportowymi. Skład bywa niemal identyczny: ubichinon, olej albo celuloza jako nośnik i otoczka. Mimo to cena porcji potrafi się między nimi wyraźnie różnić.
Z kreatyną jest podobnie, a nawet prościej. Monohydrat kreatyny w proszku to często jedyny składnik w słoiku, bez aromatu i bez dodatków. Przy dwóch takich produktach porównuje się właściwie tylko ilość proszku, opakowanie i nazwę na etykiecie. Jeśli jedna porcja kosztuje wyraźnie więcej, dopłata nie dotyczy substancji, tylko całej reszty.
Ranking poniżej ustawia jednoskładnikowy koenzym Q10 w kapsułkach według ceny porcji referencyjnej 100 mg, bez względu na markę. Szerszy obraz daje zestawienie koenzymu Q10 we wszystkich postaciach, a o tym, jak szukać najtańszych porcji koenzymu Q10 i na co przy tym uważać, piszemy osobno.
Za co płaci się w marce
Część dopłaty za markę ma realne pokrycie, a część nie. Uczciwie trzeba przyznać, że z zewnątrz trudno te dwie części rozdzielić, bo producenci rzadko pokazują, ile kosztuje ich kontrola jakości, a ile reklama.
Marka może zmienić surowiec. Ten sam związek kupuje się od różnych dostawców, w różnej czystości i z różną dokumentacją. Stąd nazwy handlowe surowców. Creapure to na przykład monohydrat kreatyny produkowany w Niemczech, a własne nazwy handlowe mają też surowce ubichinolu. Surowiec z nazwą handlową zwykle kosztuje więcej, a producent, który go używa, chętnie podkreśla to na etykiecie.
Druga sprawa to zakres badań. Producent może sprawdzać każdą partię osobno: tożsamość surowca, zawartość substancji czynnej, zanieczyszczenia takie jak metale ciężkie, czystość mikrobiologiczną. Niektórzy zlecają dodatkowe badania niezależnym laboratoriom i publikują wyniki. To kosztuje i to jest jedna z niewielu dopłat, którą da się uzasadnić czymś więcej niż wrażeniem.
Kolejne pola, na których producent ma wybór, to postać, nośnik i substancje pomocnicze. Kapsułka miękka z olejem jest zwykle droższa w produkcji niż twarda z proszkiem, otoczka roślinna zwykle droższa niż żelatynowa, a receptura bez części dodatków technologicznych wymaga czasem wolniejszej produkcji. Wreszcie zgodność z etykietą. Deklarowana zawartość powinna utrzymać się do końca daty minimalnej trwałości, więc producent musi dobrze zaplanować recepturę i opakowanie.
Są też rzeczy, których marka zmienić nie może. Ubichinon pozostaje ubichinonem, a monohydrat kreatyny zawiera około 88% kreatyny niezależnie od tego, czyje logo widnieje na słoiku. Pozostała część dopłaty nie ma ze składem nic wspólnego: reklama, obecność na półkach aptek stacjonarnych, dopracowane opakowanie, sieć dystrybucji i marże pośredników. Szerzej piszemy o tym, skąd biorą się różnice w cenie tej samej witaminy.
Jedna rzecz często umyka. Wiele firm nie ma własnych zakładów i zleca produkcję wyspecjalizowanym wytwórcom, którzy pracują dla kilku klientów naraz. Nazwa na opakowaniu mówi więc przede wszystkim o tym, kto odpowiada za produkt i kto go sprzedaje, a nie o tym, kto go wytworzył. Tak samo działają marki własne aptek, drogerii i sklepów internetowych.
Co sprawdzić na etykiecie zamiast nazwy
Obowiązkowe elementy etykiety, czyli zalecana porcja, ostrzeżenie przed jej przekraczaniem i uwaga o zróżnicowanej diecie, wyglądają u każdego producenta podobnie. Obok nich znajduje się jednak kilka informacji, które mówią o produkcie więcej niż nazwa firmy.
Pierwsza to forma chemiczna. „Koenzym Q10” bez dopisku oznacza zwykle ubichinon, a ubichinol to inna, droższa w produkcji forma, więc dwóch takich produktów nie zestawia się bez zastrzeżenia. Przy kreatynie różnica między monohydratem a chlorowodorkiem to już nie tylko nazwa, bo chlorowodorek zawiera około 78% kreatyny.
Druga to dawka w porcji i liczba sztuk w porcji. Duże „200 mg” na froncie może dotyczyć dwóch kapsułek, a nie jednej. Trzecia to wykaz składników: jaki nośnik, jaka otoczka, czy są aromaty, barwniki i substancje słodzące. Przy prostych produktach, takich jak kreatyna w proszku, krótki skład jest zaletą samą w sobie.
Czwarta informacja to podmiot odpowiedzialny, czyli firma z nazwą i adresem, która odpowiada za produkt na rynku. Kraj produkcji, nazwa handlowa surowca i informacja o badaniach partii pojawiają się na etykietach nie zawsze, a ich brak niczego jeszcze nie przesądza. Jeśli producent powołuje się na niezależne analizy, dobrze jest sprawdzić, czy da się je znaleźć, a nie tylko przeczytać o nich na pudełku.
Gdy te cztery rzeczy są takie same, porównanie ceny porcji jest uczciwe, a wybór droższej marki to świadoma decyzja: płaci się za zaufanie, dokumentację albo wygodę zakupu w konkretnym miejscu. Kiedy już wybrany jest produkt, zostaje jeszcze jedno pytanie, bo identyczne opakowanie w różnych sklepach też kosztuje różnie.
Marki na naszych stronach producentów
Każda marka w naszym katalogu ma osobną stronę, na której widać wszystkie jej produkty wraz z aktualnymi cenami porcji. To wygodne, gdy ktoś ufa konkretnemu producentowi i chce u niego kupić kilka suplementów naraz, na przykład żeby zmieścić się w progu darmowej dostawy jednego sklepu. Tak wygląda choćby strona z produktami marki OstroVit albo pełna oferta innego producenta, w której są między innymi witaminy, minerały i koenzym Q10.
Na stronach producentów nie oceniamy firm i nie układamy ich w rankingi jakości. Pokazujemy to, co da się sprawdzić: skład, formę, dawkę i cenę porcji, a ceny odświeżamy codziennie.
Przy kreatynie dobry test na przywiązanie do marki jest prosty. Wystarczy otworzyć wszystkie produkty z kreatyną, wybrać czysty monohydrat bez dodatków i porównać cenę porcji ulubionej marki z najtańszą pozycją. Różnica to w przybliżeniu cena zaufania do nazwy. Czasem jest na tyle niewielka, że decyzja przychodzi łatwo, czasem okazuje się, że najtańsze porcje kreatyny należą właśnie do marki, którą i tak się kupuje. Tę samą czynność krok po kroku pokazuje poradnik o tym, jak szukać najtańszych porcji kreatyny wśród proszków i kapsułek.