Kwas L-askorbinowy wyprodukowany w fabryce i ten zawarty w owocu aceroli to dokładnie ta sama cząsteczka, a etykieta suplementu i tak podaje po prostu ilość witaminy C w porcji. Mimo to porcja w jednym produkcie potrafi kosztować wielokrotnie więcej niż w drugim. Ta różnica ma kilka konkretnych przyczyn i każdą z nich da się nazwać.

Surowiec to zwykle mała część ceny

Wiele witamin to tanie surowce, bo produkuje się je na ogromną skalę. Kwas askorbinowy wytwarza się także dla przemysłu spożywczego, który dodaje go do żywności jako przeciwutleniacz pod symbolem E300. Witaminy D3 potrzeba z kolei tak mało, że 2000 jednostek międzynarodowych (IU) to zaledwie 50 µg cholekalcyferolu, pozyskiwanego zwykle z lanoliny, czyli tłuszczu z owczej wełny.

Na cenę gotowego produktu pracuje więc przede wszystkim wszystko, co dzieje się z surowcem później. To tabletkowanie albo kapsułkowanie, substancje pomocnicze, opakowanie i etykieta, badania jakości każdej partii, magazyn i transport, reklama, marża hurtowni i sklepu oraz podatek. Każda z tych pozycji zależy bardziej od skali produkcji i strategii firmy niż od samej witaminy.

Stąd paradoks, który zaskakuje przy pierwszym porównaniu. Dwa produkty o identycznej zawartości kwasu askorbinowego mogą mieć zupełnie różną cenę, choć witamina jest w nich ta sama.

Dawka i porcja

Najprostsza przyczyna rozrzutu cen to ilość witaminy w jednej sztuce. Tabletka z 1000 mg witaminy C i tabletka z 200 mg mogą kosztować podobnie w przeliczeniu na opakowanie, a przecież pierwsza zawiera pięć razy więcej substancji. Zestawianie cen samych opakowań nie ma wtedy sensu.

Dlatego serwis liczy cenę według porcji referencyjnej, która dla witaminy C wynosi 500 mg. Tabletka 1000 mg to w tym ujęciu dwie porcje, a tabletka 200 mg to dwie piąte porcji. Dopiero cena takiej porcji pokazuje, ile płaci się za witaminę, a nie za liczbę sztuk w pudełku. To miara porównania, a nie wskazówka, ile przyjmować; referencyjna wartość spożycia (RWS) witaminy C wynosi 80 mg i służy do opisywania procentów na etykiecie.

Ranking poniżej porządkuje produkty jednoskładnikowe według ceny porcji 500 mg, a pełny, aktualny ranking witaminy C znajduje się na stronie składnika. Ceny odświeżamy codziennie, więc kolejność w zestawieniu może się zmieniać.

Postać i forma chemiczna

Postać preparatu zmienia cenę porcji bardziej, niż się zwykle wydaje. Proszek sprzedawany w słoiku nie wymaga prasowania ani napełniania kapsułek, a w jednym opakowaniu mieści się bardzo wiele porcji. Saszetki oznaczają osobne pakowanie każdej dawki, często z aromatem i substancją słodzącą. Żelki są zwykle najdroższe w przeliczeniu na porcję, bo płaci się w nich za cukier, żelatynę, aromat i niską dawkę w jednej sztuce.

Forma chemiczna to druga warstwa. Obok czystego kwasu askorbinowego sprzedaje się tak zwaną buforowaną witaminę C, czyli jej sole: askorbinian sodu zawiera około 89% kwasu askorbinowego, a askorbinian wapnia około 83%. Sole są mniej kwaśne w smaku, ale żeby dostarczyć tę samą ilość witaminy, potrzeba nieco więcej surowca, a sam surowiec przechodzi dodatkowy etap produkcji.

Na samej górze cennika stoją technologie, które zmieniają sposób podania, a nie cząsteczkę. Witamina C liposomalna jest zamknięta w pęcherzykach z fosfolipidów, co wymaga osobnego procesu i droższych składników. W naszym słowniku form ma najwyższy poziom przyswajalności, ale to uproszczenie oparte na ogólnej tendencji, a nie obietnica, że konkretny produkt zadziała lepiej. Podobnie droższe bywają ekstrakty z aceroli czy dzikiej róży: w takim surowcu witamina C stanowi tylko część masy, więc na porcję potrzeba go więcej.

Przy minerałach odpowiednikiem są chelaty i surowce sprzedawane pod nazwą handlową, jak Magtein, czyli L-treonian magnezu. Czy za taką formą idzie coś więcej niż cena, rozważamy w tekście o tym, czy droższy magnez jest lepszy. Są też składniki, przy których forma jest jedna, a różnice robi wyłącznie postać: wszystkie produkty z witaminą D3 zawierają cholekalcyferol, a mimo to krople w oleju, kapsułki i tabletki mogą mieć bardzo różne ceny porcji.

Dodatki i preparaty złożone

W preparatach sezonowych witamina C rzadko występuje sama. Producenci dodają do niej bioflawonoidy, ekstrakt z dzikiej róży, cynk, witaminę D3 albo ekstrakty roślinne i sprzedają całość jako jeden produkt. Każdy dodatek ma swoją cenę, a dawka witaminy C w takim zestawie bywa niższa niż w produkcie jednoskładnikowym.

Przeliczenie ceny zestawu na porcję witaminy C daje więc wynik zawyżony, bo w cenie zawarte są też pozostałe składniki. Z tego powodu ranking powyżej pokazuje tylko produkty jednoskładnikowe. Jeśli dodatki są potrzebne, uczciwe porównanie polega na zsumowaniu cen osobnych porcji każdego składnika i zestawieniu tej sumy z ceną porcji preparatu złożonego. Ogólne zasady szukania oszczędności opisujemy w przewodniku po tym, gdzie szukać najtańszych porcji popularnych składników.

Marka i sklep

Nazwa na opakowaniu też kosztuje. Za markę płaci się reklamą, obecnością w aptekach stacjonarnych, dopracowanym opakowaniem, a czasem rzeczywiście lepszą kontrolą jakości i dokumentacją surowca. Co z tego da się sprawdzić na etykiecie, a co pozostaje kwestią zaufania, rozkładamy w tekście o tym, czy marka suplementu ma znaczenie przy tym samym składzie.

Ostatni czynnik nie ma nic wspólnego z samym produktem. Identyczne opakowanie tego samego producenta potrafi kosztować w różnych sklepach wyraźnie inaczej, bo każdy sprzedawca sam ustala marżę, korzysta z innych warunków zakupu i inaczej planuje promocje. Mechanizm opisujemy dokładniej w tekście o tym, dlaczego ten sam suplement w różnych sklepach ma różne ceny, a osobno zestawiamy aptekę internetową i sklep z suplementami jako miejsca zakupu.

Do ceny półkowej dochodzą jeszcze dwa elementy, które łatwo przeoczyć. Przekreślona cena nie zawsze oznacza okazję, o czym piszemy przy pytaniu, czy promocje na suplementy się opłacają. Przy tanim produkcie z kolei o wyniku potrafi przesądzić przesyłka, więc koszt dostawy a cena suplementu to rachunek, który warto zrobić przed dodaniem do koszyka.

Przy następnym zakupie wystarczą trzy informacje z etykiety: ile witaminy jest w jednej sztuce, w jakiej formie i ile sztuk mieści opakowanie. Z nich da się policzyć cenę porcji, a wtedy różnica między produktami przestaje być zagadką i staje się świadomym wyborem: dopłacasz za postać, formę albo markę, albo nie. Gdy dwie wersje różnią się jednocześnie formą i postacią, przydaje się nasza metoda porównania form i postaci krok po kroku.