Półka z magnezem przypomina cennik z kilku sklepów naraz. Stoi na niej proszek w dużym słoiku, tabletki z witaminą B6, saszetki o smaku cytrynowym, ampułki do picia i niewielkie opakowanie z napisem Magtein. Wszystkie dostarczają ten sam pierwiastek, a porcja kosztuje w nich bardzo różnie. Część tej różnicy ma podstawy w chemii, a część dotyczy wyłącznie wygody i opakowania.

Skąd bierze się wyższa cena

Droższy magnez różni się od tańszego zwykle w jednym z czterech miejsc. Pierwsze to forma chemiczna, czyli związek, w którym magnez jest zamknięty: tlenek, węglan, cytrynian, diglicynian, L-treonian i tak dalej. Drugie to postać preparatu, od proszku w słoiku po saszetki i płyny w ampułkach.

Trzecie miejsce to dodatki. Wiele popularnych preparatów łączy magnez z witaminą B6, której referencyjna wartość spożycia (RWS) wynosi zaledwie 1,4 mg, więc jej koszt w porcji jest niewielki. Droższe bywają zestawy z ekstraktami roślinnymi, tauryną czy innymi minerałami. Czwarte miejsce to marka i kanał sprzedaży, o których więcej piszemy przy okazji różnic w cenach tego samego składnika.

Z tych czterech elementów tylko forma chemiczna decyduje o tym, w jakim związku i w jakiej masie surowca magnez trafia do porcji. Pozostałe dotyczą wygody, smaku albo zaufania do producenta.

Forma: tu różnica ma podstawy

Magnez w suplemencie zawsze występuje jako związek, a każdy związek zawiera inny udział samego pierwiastka. Im ten udział mniejszy, tym więcej surowca trzeba zużyć na tę samą porcję. Tabela pokazuje przybliżone wartości dla popularnych form i to, ile związku potrzeba, żeby uzyskać porcję referencyjną serwisu, czyli 300 mg magnezu pierwiastkowego.

Forma Udział magnezu w związku Związek na 300 mg magnezu
tlenek magnezu około 60% około 0,5 g
węglan magnezu około 25 do 29% około 1 do 1,2 g
cytrynian magnezu około 11 do 16% około 1,9 do 2,7 g
jabłczan magnezu około 15% około 2 g
diglicynian magnezu około 14% około 2,1 g
mleczan magnezu około 10 do 12% około 2,5 do 3 g
taurynian magnezu około 9% około 3,4 g
L-treonian magnezu około 8% około 3,6 g

Druga różnica dotyczy przyswajalności. W badaniach porównawczych tlenek magnezu wypada zwykle słabiej niż cytrynian, mleczan czy diglicynian. Z takiej tendencji nie wynika jednak, że konkretny produkt z diglicynianem zadziała lepiej od konkretnego produktu z tlenkiem.

Wyższa cena diglicynianu czy cytrynianu ma więc dwa racjonalne powody: na porcję idzie kilka razy więcej surowca, a sama forma jest lepiej opisana pod względem przyswajalności. Przy diglicynianie trzeba jednak czytać skład uważnie. Część surowców sprzedawanych pod tą nazwą to tak zwane chelaty buforowane, czyli mieszanki diglicynianu z tlenkiem magnezu, który powinien wtedy figurować w wykazie składników. Przeliczenia dla konkretnej tabletki zawiera porównanie form magnezu.

Postać i opakowanie: tu płaci się za wygodę

Porcja 300 mg magnezu w postaci diglicynianu to około 2,1 g związku, a typowa kapsułka mieści mniej niż gram proszku, więc potrzeba ich kilku. Producenci radzą sobie z tym na dwa sposoby: albo zalecają kilka kapsułek dziennie, albo deklarują w porcji mniej magnezu. W cenie każdej kapsułki jest otoczka i napełnianie, dlatego ta sama forma w proszku zwykle wychodzi taniej za porcję.

Saszetki i płyny to kolejny stopień wygody i kolejny stopień ceny. Saszetka oznacza osobne pakowanie każdej dawki, zwykle z aromatem i substancją słodzącą, a płyn w ampułce albo małej butelce to w dużej mierze woda, do której dochodzą szkło lub plastik i transport cięższej przesyłki. Żadna z tych postaci nie zmienia chemii magnezu, zmienia tylko sposób jego przyjęcia.

Jeśli smak proszku albo połykanie kilku kapsułek jest dla kogoś barierą, dopłata za wygodną postać może mieć sens. Warto tylko nazwać ją po imieniu, bo to cena komfortu, a nie lepszego magnezu.

L-treonian i inne formy premium

L-treonian magnezu to sól magnezowa kwasu L-treonowego, związku powstającego w organizmie między innymi jako produkt przemian witaminy C. Najbardziej znany surowiec tego typu, sprzedawany pod nazwą handlową Magtein, jest objęty ochroną patentową, a za taki surowiec płaci się zwykle więcej niż za powszechnie produkowane sole magnezu.

Do tego dochodzi chemia. Magnez stanowi zaledwie około 8% masy L-treonianu, najmniej spośród popularnych form, więc na porcję referencyjną potrzeba około 3,6 g związku. W praktyce produkty z L-treonianem często deklarują w dziennej porcji wyraźnie mniej magnezu niż typowe preparaty, a przeliczone na 300 mg pierwiastka wypadają bardzo drogo.

Wokół tej formy narosło sporo marketingu, zwykle związanego z układem nerwowym, tymczasem badań na ludziach jest niewiele. W naszym słowniku form L-treonian ma najwyższy poziom przyswajalności, podobnie jak diglicynian i taurynian, ale to uproszczenie, a nie zapowiedź efektu. Taurynian, czyli połączenie magnezu z tauryną, bywa droższy z podobnych powodów, bo ma mały udział pierwiastka i jest produkowany na mniejszą skalę.

Przy produktach z surowcem Magtein szczególnie opłaca się sprawdzić w tabeli, czy liczba z nazwy dotyczy magnezu pierwiastkowego, czy całego związku, i ilu tabletek dotyczy porcja. Ta sama pułapka czeka przy chelatach innych minerałów, na przykład przy diglicynianie cynku z około 30% pierwiastka, a ceny takich form po przeliczeniu widać wśród produktów z cynkiem przeliczonych na 10 mg pierwiastka.

Jak wybrać rozsądnie

Rozsądny wybór zaczyna się od etykiety. Dobry produkt podaje nazwę formy chemicznej i ilość magnezu pierwiastkowego w porcji, a procent RWS pozwala to łatwo sprawdzić, bo dla minerałów odnosi się do pierwiastka, a RWS magnezu wynosi 375 mg. Jeśli etykieta podaje tylko masę związku, trzeba przeliczyć ją samodzielnie według tabeli powyżej.

Dalej wystarczy zestawić ze sobą produkty w tej samej lub podobnej formie według ceny porcji. Dobrze opisany cytrynian albo diglicynian w rozsądnej cenie porcji to zwykle bezpieczniejszy wybór niż najdroższa forma w najwygodniejszej postaci. Bieżące ceny porcji w przeliczeniu na pierwiastek pokazuje lista produktów z magnezem, a o tym, gdzie szukać taniego magnezu i na co przy tym uważać, piszemy w osobnym poradniku. O suplementacji magnezu w konkretnej sytuacji, na przykład przy chorobach nerek albo przyjmowanych lekach, decyduje się z lekarzem lub farmaceutą.

Najczęstsze pytania

Czy diglicynian magnezu jest wart wyższej ceny?

Częściowo tak, bo magnez stanowi około 14% jego masy i na porcję potrzeba ponad czterokrotnie więcej surowca niż w przypadku tlenku. Diglicynian jest też opisywany jako lepiej przyswajalny od tlenku, choć to tendencja, a nie gwarancja. Przy zakupie liczy się cena porcji pierwiastka i to, czy surowiec nie jest buforowany tlenkiem.

Dlaczego L-treonian magnezu jest taki drogi?

Składają się na to trzy rzeczy: najmniejszy udział magnezu spośród popularnych form, czyli około 8%, surowiec objęty patentem i sprzedawany pod nazwą handlową Magtein oraz stosunkowo mała skala produkcji. W przeliczeniu na 300 mg pierwiastka daje to bardzo wysoką cenę porcji. Szczególnego działania tej formy nie potwierdzono dotąd w wystarczającej liczbie badań na ludziach.

Czy tani magnez jest gorszej jakości?

Niekoniecznie. Tani magnez to często tlenek albo węglan, które zawierają dużo pierwiastka w małej masie, albo cytrynian w proszku, w którym nie płaci się za kapsułki. Słabsza przyswajalność tlenku w badaniach to cecha formy, a nie dowód złej jakości konkretnego produktu.