W koszyku sklepu internetowego leżą dwa opakowania witaminy D3. Jedno jest wyraźnie tańsze, więc drugie wypada z koszyka. Po trzech tygodniach tańsze opakowanie jest puste, a droższe wystarczyłoby do końca zimy.

Dlaczego cena opakowania wprowadza w błąd

Cena na etykiecie mówi, ile trzeba zapłacić dziś, ale nie mówi, na jak długo wystarczy zawartość. To trzeba wyliczyć z trzech liczb, które producenci podają w różnych miejscach opakowania i w różnych jednostkach.

Pierwsza to liczba sztuk: w jednym słoiku jest 30 kapsułek, w drugim 250. Druga to porcja zalecana przez producenta, bo jedna marka podaje jako porcję jedną tabletkę dziennie, a inna dwie albo trzy. Trzecia, najmniej widoczna, to ilość substancji czynnej w sztuce. Tabletka witaminy D3 może zawierać 1000 albo 4000 jednostek międzynarodowych (IU), kapsułka magnezu 100 albo 200 mg samego pierwiastka.

Dlatego porównujemy produkty według porcji referencyjnej, czyli jednej stałej ilości składnika, wspólnej dla wszystkich produktów z tym składnikiem. Dla witaminy D3 to 2000 IU, dla magnezu 300 mg pierwiastka, dla witaminy C 500 mg, dla cynku 10 mg pierwiastka. Cenę opakowania dzielimy przez liczbę takich porcji, jaką da się z niego uzyskać. Porcja referencyjna jest miarą porównania, a nie wskazówką, ile czegokolwiek przyjmować.

Przykład na wymyślonych liczbach pokazuje, jak bardzo zmienia to obraz. Słoik A ma 60 tabletek po 1000 IU, czyli 30 porcji referencyjnych. Słoik B ma 100 kapsułek po 5000 IU, czyli 250 porcji. Nawet jeśli B kosztuje trzy razy więcej niż A, pojedyncza porcja z niego wychodzi prawie trzykrotnie taniej.

Cztery rzeczy, które najczęściej obniżają cenę porcji

Pierwsza to postać preparatu. Proszek i krople zwykle tanieją w przeliczeniu na porcję, bo opakowanie mieści bardzo dużo porcji, a produkcja jest prosta: nie trzeba tabletkować, powlekać ani napełniać kapsułek. Buteleczka kropli z witaminą D3 mieści w kilku mililitrach setki porcji, a słoik kwasu askorbinowego starcza na miesiące.

Druga to prosty skład. Każdy dodatek, czyli ekstrakt roślinny, aromat, słodzik albo druga witamina dorzucona „dla towarzystwa”, ma swoją cenę i płaci ją kupujący. Produkt z jednym składnikiem i niewielką ilością substancji pomocniczych rzadko okazuje się drogi w przeliczeniu.

Trzecia to większe opakowanie tego samego produktu. Koszt butelki, etykiety i wysyłki rozkłada się wtedy na więcej sztuk, więc porcja zwykle tanieje. Zwykle, bo nie zawsze: promocje obejmują czasem mniejsze opakowania i relacja potrafi się odwrócić, dlatego za każdym razem trzeba to policzyć od nowa.

Czwarta to wyższa dawka w sztuce przy podobnej cenie. Tabletka z 4000 IU witaminy D3 zawiera zaledwie 100 µg witaminy, więc w produkcji kosztuje niewiele więcej niż tabletka z 1000 IU. Większą część kosztu stanowią wypełniacz, tabletkowanie i opakowanie, a te są w obu przypadkach podobne.

Witamina D3 dobrze pokazuje, jak te cztery czynniki działają naraz. Poniżej trzy produkty jednoskładnikowe, których porcja 2000 IU jest dziś najtańsza; ceny odświeżamy codziennie.

Kiedy najtańsza porcja nie jest najlepszym wyborem

Porcja referencyjna liczy pierwiastek albo witaminę, a nie jakość formy chemicznej. Tlenek magnezu zawiera około 60% magnezu w masie związku, więc w przeliczeniu na porcję wypada bardzo korzystnie. Badania porównawcze stawiają go jednak zwykle niżej niż cytrynian czy diglicynian, jeśli chodzi o wchłanianie. Nie przesądza to o konkretnym produkcie, ale kto wybrał już formę, powinien porównywać ceny tylko w jej obrębie.

Druga pułapka to wygoda. Proszek bywa najtańszy, tylko że trzeba go odmierzać, rozpuszczać i zabierać ze sobą w słoiku. Oszczędność zamknięta w nieotwartym słoiku istnieje tylko na papierze.

Trzecia dotyczy dawki. Produkty z bardzo wysoką dawką w jednej tabletce świetnie wypadają w rankingu, bo dzielimy je na kilka porcji referencyjnych. Z ceny nie wynika jednak, czy taka dawka jest dla kogoś właściwa, a tabletki nie zawsze da się wygodnie podzielić. Nie podajemy zaleceń dawkowania; o dawkach wyższych niż typowe decyduje się z lekarzem lub farmaceutą.

Jednoskładnikowe a złożone

Magnez z witaminą B6, witamina D3 z witaminą K2, zestaw kilkunastu witamin i minerałów: w każdym z tych produktów cena opakowania pokrywa kilka składników naraz. Przypisanie jej w całości magnezowi zawyża cenę jego porcji, a nie ma obiektywnego sposobu, żeby podzielić ją między składniki. Dlatego oba rankingi na tej stronie obejmują tylko produkty jednoskładnikowe.

Preparat złożony da się jednak ocenić. Wystarczy zsumować ceny porcji każdego jego składnika kupowanego osobno, w najtańszym produkcie jednoskładnikowym, i porównać tę sumę z ceną porcji zestawu. Jeśli suma jest wyższa od ceny porcji zestawu, zestaw się opłaca. W ten sposób liczymy koszt zimowego zestawu witamin, gdzie komplet osobnych produktów porównujemy z gotowymi kompozycjami.

Witaminę C bez trudu kupi się w wersji jednoskładnikowej, jako kwas askorbinowy albo askorbinian sodu. Ten drugi zawiera około 89% kwasu askorbinowego, więc liczy się deklarowana ilość witaminy C, a nie masa soli. Ranking poniżej zestawia wyłącznie produkty jednoskładnikowe według ceny porcji 500 mg.

Przewodnik po naszych artykułach o najtańszych porcjach

Przy magnezie łatwo przepłacić, bo etykiety podają raz masę pierwiastka, a raz masę całego związku. Jak liczyć porcję 300 mg pierwiastka i czym różnią się formy, opisujemy w tekście najtańszy magnez w przeliczeniu na porcję. Bieżące porównanie cen magnezu obejmuje wszystkie produkty z tym pierwiastkiem.

Witamina D3 ma rachunek prostszy, bo 1 µg to 40 IU, a porcja 2000 IU to 50 µg, za to ceny porcji potrafią się bardzo różnić. Skąd te różnice, omawiamy w artykule o tym, gdzie kupić najtańszą witaminę D3 w kroplach, tabletkach i kapsułkach, a ranking witaminy D3 we wszystkich postaciach pokazuje produkty naraz.

Kwas askorbinowy, czyli najprostsza postać witaminy C, bywa sprzedawany nawet w kilogramowych opakowaniach proszku. Dlaczego proszek zwykle wychodzi taniej w przeliczeniu i kiedy jednak wybiera się tabletki, piszemy w tekście o najtańszej witaminie C. Pełną listę znajdziesz w zestawieniu, które obejmuje wszystkie produkty z witaminą C.

Cynk przypomina magnez: 10 mg pierwiastka to około 70 mg glukonianu albo około 12,5 mg tlenku, więc sama liczba z przodu opakowania niewiele mówi. Wyjaśniamy to w artykule o tym, jak szukać najtańszego cynku.

Kreatyna i kolagen należą do suplementów, które zwykle kupuje się w proszku i w porcjach liczonych w gramach. Przy kreatynie porównanie jest wyjątkowo czyste, bo chodzi o jedną substancję, co opisujemy w tekście najtańsza kreatyna. Do kolagenu producenci często dodają witaminę C albo kwas hialuronowy, co podnosi cenę porcji; piszemy o tym przy najtańszym kolagenie.

Witamina B12 i witamina K2 mają dawki w mikrogramach, więc w ich cenie substancja czynna stanowi zwykle niewielką część. Za co wtedy właściwie się płaci, wyjaśniamy w tekstach o tym, gdzie szukać taniej witaminy B12 i o najtańszej witaminie K2. Podobną analizę dla koenzymu Q10, gdzie znaczenie ma także forma i olej w kapsułce, zawiera artykuł najtańszy koenzym Q10.

Ashwagandha to przypadek osobny, bo o porcji decyduje ekstrakt i jego standaryzacja, a nie sama masa korzenia. Liczymy to w tekście o najtańszej ashwagandzie. Melatonina i biotyna mają porcje tak małe, że cena zależy głównie od postaci i opakowania; opisujemy to w artykułach o najtańszej melatoninie i o najtańszej biotynie.

Wapń zamyka listę, bo tu forma chemiczna mocno zmienia rachunek: węglan zawiera około 40% wapnia, a cytrynian tylko około 21 do 24%, zależnie od uwodnienia. Porównanie obu soli znajdziesz w tekście węglan czy cytrynian wapnia.

Jeśli szukany składnik nie ma jeszcze osobnego artykułu, metoda pozostaje ta sama. Weź z etykiety ilość substancji w sztuce, pomnóż przez liczbę sztuk w opakowaniu, podziel przez porcję referencyjną i dopiero przez ten wynik podziel cenę. Kilka liczb z etykiety i dwa dzielenia wystarczą, żeby tani słoik przestał udawać tanią porcję.