Na froncie słoika z ashwagandhą zwykle stoi jedna duża liczba miligramów i to ona przyciąga wzrok, choć sama w sobie niewiele mówi. Kapsułka wypełniona po brzegi zmielonym korzeniem może zawierać mniej tego, za co się płaci, niż mała kapsułka z mocnym ekstraktem. Żeby porównać ceny, trzeba najpierw przeliczyć każdy produkt na tę samą ilość substancji czynnej.

Ashwagandha, czyli witania ospała (Withania somnifera), to zioło sprzedawane jako suplement diety. W ciąży, przy przyjmowaniu leków i w innych szczególnych sytuacjach o jej stosowaniu rozmawia się najpierw z lekarzem lub farmaceutą. Ten tekst dotyczy wyłącznie etykiety i ceny porcji.

Witanolidy jako miara porcji

Ekstrakty z ashwagandhy standaryzuje się na zawartość witanolidów, czyli grupy związków charakterystycznych dla tej rośliny. Producent deklaruje ich udział jako procent masy ekstraktu, na przykład 5% albo 10%. Dopiero ta liczba mówi, ile substancji czynnej jest w kapsułce, bo same miligramy ekstraktu opisują tylko, ile proszku do niej wsypano.

Porcją referencyjną w naszych zestawieniach jest 30 mg witanolidów. To wspólna miara do liczenia ceny, a nie zalecenie. Przeliczenie wymaga jednego mnożenia, czyli masy ekstraktu w porcji przez procent standaryzacji. Kapsułka z 600 mg ekstraktu standaryzowanego na 5% zawiera 30 mg witanolidów, czyli dokładnie jedną porcję referencyjną. Tyle samo witanolidów daje o połowę lżejsza kapsułka z 300 mg ekstraktu standaryzowanego na 10%.

Mechanizm przypomina minerały, przy których na froncie opakowania stoi masa całego związku, a liczy się masa samego pierwiastka. Różnicę między tymi dwiema liczbami tłumaczymy w tekście o masie związku i masie pierwiastka na etykiecie. Przy ashwagandzie odpowiednikiem pierwiastka są witanolidy, a odpowiednikiem związku cały ekstrakt.

Najbardziej znaną nazwą handlową jest ekstrakt KSM-66, pozyskiwany z samego korzenia i standaryzowany na co najmniej 5% witanolidów. Obok niego występuje Sensoril, ekstrakt z korzenia i liści, dla którego wytwórca deklaruje zwykle co najmniej 10% glikozydów witanolidowych. Dwa razy wyższy procent nie oznacza jednak automatycznie dwa razy mocniejszego ekstraktu, bo obie liczby mogą dotyczyć nieco innych grup związków, oznaczanych różnymi metodami.

Aktualnie najtańsze porcje

Ranking poniżej przelicza każdy produkt na porcje po 30 mg witanolidów i sortuje je według ceny takiej porcji. Obejmuje także preparaty, w których obok ashwagandhy są inne składniki, więc część ceny niektórych pozycji przypada na dodatki. Ceny odświeżamy codziennie, a aktualny ranking ashwagandhy pokazuje pełną listę z filtrami.

Tanią porcję dają zwykle produkty, w których w jednej kapsułce jest dużo standaryzowanego ekstraktu, a w opakowaniu dużo kapsułek. Koszt napełnienia kapsułki i słoika jest podobny niezależnie od tego, czy w środku jest 250 mg, czy 600 mg ekstraktu. Większe opakowanie rozkłada te stałe koszty na więcej porcji.

Dlaczego nie każdą ashwagandhę da się porównać

Sproszkowany korzeń bez podanej standaryzacji jest tani za gram i wypełnia kapsułkę w całości, ale nie ma na etykiecie liczby, z której dałoby się policzyć witanolidy. Zawartość tych związków w surowcu zależy od odmiany, miejsca uprawy, wieku rośliny i sposobu suszenia. Bez deklaracji producenta każda próba przeliczenia byłaby zgadywaniem, dlatego takie produkty nie mają porównywalnej porcji substancji czynnej.

Podobnie jest z dopiskiem „ekstrakt 10:1”. Ta proporcja mówi, że do otrzymania jednej części ekstraktu zużyto dziesięć części suszonego surowca. Nie mówi natomiast, ile witanolidów przeszło do ekstraktu, bo zależy to od rozpuszczalnika i przebiegu ekstrakcji. Dwa ekstrakty 10:1 od dwóch wytwórców mogą więc zawierać bardzo różne ilości substancji czynnej.

Trzeci problem to metoda oznaczania. Ten sam ekstrakt zbadany prostą metodą, która mierzy łącznie wiele podobnych związków, dostaje zwykle wyższy procent niż przy precyzyjnej chromatografii, oznaczającej pojedyncze witanolidy. Bardzo wysoka liczba na etykiecie ekstraktu bez nazwy handlowej nie gwarantuje więc przewagi nad ekstraktem KSM-66. Ceny najbezpieczniej zestawiać w obrębie jednego rodzaju ekstraktu, a porównania między rodzajami traktować z zapasem ostrożności.

Na co patrzeć poza ceną

Podstawą jest nazwa ekstraktu i procent witanolidów. Etykieta, która podaje tylko „ashwagandha 500 mg”, nie pozwala niczego policzyć. Etykieta z nazwą handlową, procentem i masą ekstraktu w porcji daje komplet danych. Gdy kapsułka łączy dwa ekstrakty, sumuje się witanolidy z obu, choć każdy procent mógł powstać inną metodą. Przykładem jest preparat z Sensorilem i ekstraktem KSM-66, dla którego zebraliśmy ceny tej ashwagandhy w różnych sklepach. Ten sam producent ma w sprzedaży także inne produkty Doctor Life.

Znaczenie ma też część rośliny. Ekstrakt z samego korzenia i ekstrakt z korzenia z liśćmi różnią się składem związków, a nie tylko deklarowanym procentem. Kto chce porównywać produkty ściśle, zestawia korzeń z korzeniem, a ekstrakty z liśćmi traktuje jako osobną grupę.

Zostają jeszcze dodatki w kapsułce i obok niej. Ashwagandha trafia często do preparatów z magnezem, witaminami z grupy B, ekstraktem z czarnego pieprzu albo innymi ziołami. Każdy dodatek ma swoją cenę, więc jeśli ktoś szuka samej ashwagandhy, zestaw jest dla niego dopłatą za składniki, z których nie korzysta. Do tego dochodzą substancje pomocnicze, takie jak celuloza mikrokrystaliczna czy stearynian magnezu, które nie zmieniają rachunku, ale zajmują miejsce w kapsułce. Oznaczenie ekologicznej uprawy mówi z kolei o sposobie uprawy surowca, a nie o zawartości witanolidów.

Wszystko to widać w rachunku na wymyślonych liczbach. Słoik ma 90 kapsułek po 300 mg ekstraktu standaryzowanego na 5%, czyli po 15 mg witanolidów, a producent podaje porcję dwóch kapsułek. Opakowanie zawiera łącznie 1350 mg witanolidów, co daje 45 porcji referencyjnych po 30 mg i jednocześnie 45 porcji producenta. Cena słoika podzielona przez 45 to cena porcji, którą da się zestawić z każdym innym standaryzowanym ekstraktem.

Tę metodę krok po kroku opisuje nasz przewodnik po etykiecie i cenie porcji, a w skali miesiąca pokazujemy ją na przykładzie proszku w tekście o tym, ile kosztuje miesiąc kolagenu. Szerszy obraz dają najtańsze porcje innych składników, zebrane w jednym przeglądzie.