Płaska miarka dołączona do słoika kolagenu mieści kilka gramów proszku. Ta sama ilość hydrolizatu w tabletkach to garść sztuk do połknięcia, a w ampułce kilka łyków słodzonego napoju. Substancja jest wszędzie ta sama. Zmienia się sposób, w jaki ją podano, i to on w dużej mierze ustala cenę porcji.

Porcja kolagenu, czyli ile gramów hydrolizatu

Kolagen w suplementach to prawie zawsze hydrolizat, czyli białko pocięte enzymami na krótkie fragmenty, nazywane peptydami kolagenowymi. Surowcem są skóry, kości i chrząstki zwierząt albo skóra i łuski ryb, stąd na etykietach kolagen wołowy, wieprzowy lub rybi. Pochodzenie ma znaczenie dla osób, które unikają określonego mięsa, ale nie zmienia sposobu liczenia ceny.

Porównujemy produkty według porcji referencyjnej 5 g hydrolizatu. To wspólna miara do liczenia ceny, a nie zalecenie, ile kolagenu przyjmować. Proszki mają na etykietach porcje od kilku do kilkunastu gramów, więc porcja producenta równa 10 g liczy się u nas jako dwie porcje referencyjne. Zdarza się też zapis w miligramach, który wygląda imponująco, choć 10000 mg to po prostu 10 g.

Przy proszkach smakowych trzeba sprawdzić jeszcze jedną liczbę. Porcja z aromatem, słodzikiem i kwasem cytrynowym może ważyć na przykład 12 g, z czego hydrolizatu jest 10 g. Cenę porcji liczymy od gramów kolagenu z tabeli składu, a nie od masy całej miarki. Ta sama zasada obowiązuje przy każdym suplemencie w proszku, a szerzej o tym, gdzie kryje się oszczędność przy suplementach, piszemy w osobnym poradniku.

Tabletki mają przy kolagenie wadę wpisaną w samą postać. Tabletka waży najczęściej poniżej grama, a obok hydrolizatu musi pomieścić substancje wiążące i przeciwzbrylające. Przykład na okrągłych liczbach: jeśli w tabletce jest 500 mg kolagenu, porcja 5 g to dziesięć sztuk, a opakowanie 500 tabletek daje 50 porcji. Dlatego producenci tabletek podają na etykietach porcje wyraźnie mniejsze niż przy proszkach, a przeliczenie na gramy potrafi mocno zmienić obraz ceny.

Aktualnie najtańsze porcje

Typowym kandydatem na tanią porcję jest duży słoik albo worek proszku bez smaku. Nie płaci się w nim za aromat, słodzik ani za pakowanie każdej porcji osobno, a masa proszku to niemal w całości hydrolizat. Kolagen bez dodatków ma zwykle neutralny albo lekko wyczuwalny smak i dobrze rozpuszcza się w wodzie, kawie czy jogurcie. Pod tym względem przypomina kreatynę, przy której najtańsze porcje również daje zwykle najprostszy proszek w dużym opakowaniu.

Na etykietach pojawiają się też oznaczenia typów kolagenu, najczęściej I, II i III. Opisują rodzaj białka, a pośrednio także surowiec. Typ I przeważa w skórze, kościach i ścięgnach, typ III towarzyszy mu w skórze i ścianach naczyń, a typ II buduje przede wszystkim chrząstkę. Hydrolizat ze skór zwierzęcych i ryb to więc głównie typ I.

Verisol czy Peptan to z kolei nazwy handlowe konkretnych surowców peptydowych, które wytwórcy hydrolizatu sprzedają producentom suplementów. Markowy surowiec może podnosić cenę produktu, ale w naszym rachunku 5 g hydrolizatu pozostaje porcją 5 g, niezależnie od nazwy.

Ranking poniżej liczy cenę za 5 g kolagenu we wszystkich produktach, także w tych z dodatkami. Preparat z witaminą C czy kwasem hialuronowym trafia do zestawienia na tych samych zasadach, choć część jego ceny przypada na inne składniki. Ceny odświeżamy codziennie, a pełny ranking kolagenu we wszystkich postaciach pozwala zawęzić wyniki na przykład do samych proszków.

Płyny i ampułki: za co się płaci

Kolagen do picia to zwykle hydrolizat rozpuszczony w wodzie z sokiem albo aromatem, słodzikiem, regulatorem kwasowości i konserwantem. Każda porcja jest zamknięta w osobnej ampułce lub buteleczce, więc w cenie mieści się szkło albo plastik, napełnienie i zamknięcie każdej sztuki. Do tego dochodzi transport. Woda stanowi większą część masy przesyłki, a jej przewiezienie także ktoś opłaca.

Saszetki z proszkiem działają podobnie, tylko bez wody. Każda porcja trafia do osobnej torebki z folii, zgrzanej i opisanej, co kosztuje więcej niż wsypanie tej samej ilości proszku do jednego słoika. W saszetkach często znajdują się też inne składniki obok kolagenu. Tak jest na przykład w produkcie, dla którego zebraliśmy na jednej stronie oferty saszetek z hydrolizatem kolagenu i dodatkami. Ten sam producent ma w sprzedaży także inne preparaty marki Aurovitas.

Przy płynach trzeba też sprawdzić, ile gramów hydrolizatu zawiera jedna ampułka. W małych buteleczkach bywa go mniej niż 5 g, więc po przeliczeniu na porcję referencyjną cena rośnie jeszcze bardziej. Wygoda ma tu realną wartość, bo ampułkę da się wypić w drodze, bez szklanki i mieszania. To właśnie za tę wygodę płaci się w takim produkcie najwięcej.

Dodatki w kolagenie

Do kolagenu producenci najchętniej dodają witaminę C, kwas hialuronowy i biotynę, a czasem także cynk, miedź albo ekstrakty roślinne. Referencyjna wartość spożycia (RWS) witaminy C wynosi 80 mg, a biotyny 50 mikrogramów (µg), więc w wielu preparatach dodatki ważą ułamek tego, co sam hydrolizat. Każdy z nich ma jednak swoją cenę, a do tego dochodzi koszt bardziej złożonej receptury.

Produkt z dodatkami da się porównać z czystym hydrolizatem w dwóch krokach. Najpierw ustal cenę za 5 g kolagenu w obu produktach, co robi za czytelnika ranking powyżej. Potem sprawdź, czy dodatki są w ogóle potrzebne i ile kosztowałyby kupione osobno. Jeśli ktoś ich nie szuka, różnica w cenie porcji jest po prostu dopłatą za składniki, z których nie korzysta.

Na koniec prosty rachunek na przykładowych liczbach. Słoik zawiera 300 g proszku, porcja producenta to 10 g, w tym 9 g hydrolizatu. Opakowanie daje więc 30 porcji z etykiety, 270 g kolagenu i 54 porcje referencyjne po 5 g. Cena słoika podzielona przez 54 to cena porcji, którą można zestawić z każdą tabletką i ampułką. Ten sam rachunek w skali miesiąca pokazujemy na przykładzie magnezu, licząc koszt trzydziestu porcji.